Trudna nauka mycia ząbków

Jeśli twoje dziecko nad wszystko upodobało sobie podjadanie słodyczy, a ty nie potrafisz namówić go do tego, by szczotkował zęby, bo wywołuje to u niego protest i płacz. Zobacz, co możesz zrobić, by nieco polepszyć sprawę. Buzia dziecka należy tylko do niego i może mu się nie podobać twoja w niej ingerencja. Szamotanie się o szczoteczkę do zębów jest jeszcze jedna potyczką w walce o niezależność. Ponieważ jest mało prawdopodobne, by maluch ustąpił, a twoja uległość byłaby nierozsądna, trzeba pójść na mały kompromis.
Przede wszystkim poszukaj sprzymierzeńca. Jak być może zauważyłaś, ktoś z zewnątrz często ma większy wpływ na dziecko niż mama i tata. Zwróć się więc do pediatry lub do dentysty z prośbą o wyjaśnienie dziecku, jak ważne jest mycie zębów . gdy brzdąc zaczyna ponownie marudzić, przypomnij mu” Pan doktor powiedział, że musimy myć twoje ząbki, żeby były zdrowe” .

Pozwól dziecku wybrać szczoteczkę do zębów. Niech brzdąc wybierze dwie lub trzy kolorowe dziecięce szczoteczki w drogerii (upewnij się, że włosie jest delikatne i dobrej jakości). Następnie codziennie rano i wieczorem pozwól mu wybierać, którą chce tym razem myć ząbki. Może to na tyle odwrócić uwagę dziecka, że zapomni o proteście.

Pozwól mu umyć ząbki samodzielnie, mamo. Daj dziecku szczoteczkę do rąk, by spróbowało wykonać to zadanie samodzielnie. Nie martw się o to, czy zrobi to poprawnie, ani też o stan szczoteczki, pozwól mu po prostu wykonać to najlepiej jak potrafi. Nie szczędź pochwał, nawet jeśli nie udało mu się to zbyt dobrze. Jak już nabierze nieco wprawy, możesz pozwolić mu myć zęby rano, a ty będziesz mu pomagać wieczorem. Nie oczekuj jednak od dziecka całkowicie sprawnego i samodzielnego umycia zębów przed ukończeniem przez nie mniej więcej siedmiu lat. Pozwalanie dziecku na mycie zębów jakiejś pluszowej zabawce lub lalce (szczoteczką przeznaczoną do zabawy) może sprawić, że będzie bardziej posłuszne i pozwoli komuś innemu umyć swoje ząbki.

Potem zrób to sama. Po zapewnieniach, jak wspaniale umył ząbki, sama przejdź do ich mycia. Posadź maluch przed lustrem – by mógł obserwować , co robisz i stwarzaj wrażenie, że nadal we wszystkim bierze udział. Podejście do dziecka od tyłu i leciutkie odchylenie jego głowy może dać dobrą widoczność i pole manewru. Możesz też usiąść na podłodze, posadzić małego na kolanach i odchylić troszkę – tak by się o ciebie oparł. Jeśli pozwolisz mu trzymać szczoteczkę razem z tobą, uzna, że nadal kontroluje sytuację. W tym czasie pokaż mu właściwą technikę mycia zębów. Możesz spróbować sposobu: raz ty, raz ja, albo sposobu ząb za ząb – gdzie ty myjesz zęby dziecku, a ono tobie. Wtrącenie do tego trochę żartów – przypadkowe umycie szczoteczką noska i policzków, może również rozluźnić spiętego malucha.

Kontrolujcie się nawzajem.
Po zakończeniu przez dziecko mycia zębów, każ mu otworzyć buzię, by można było sprawdzić i upewnić się, że zniknęły wszystkie resztki jedzenia. Pozwól dziecku ocenić efekty w lustrze. Możesz również pokazać mu swoje zęby po umyciu.

Kolejnym problemem jest spożywanie przez dziecko pasty do zębów. Połknięcie odrobiny pasty do zębów nie zaszkodzi dziecku, jednak chroniczna konsumpcja tego artykułu może być szkodliwa. Fluor – o czym dziś już wiemy, jest jednym z tych pierwiastków, których nie możemy spożywać w nadmiarze. O ile małą ilość fluoru wzmacnia dziecięce zęby i zmniejsza ryzyko próchnicy, o tyle wielkie ilości, upstrzyć zęby plamkami, albo je trwale przebarwić. Ponieważ dzieci w wieku o dwóch do pięciu lat mogą jeszcze połykać pastę trzeba je pilnować w trakcie mycia zębów.

Pamiętaj mamo zatem, że wystarczy odrobina, ponieważ tak naprawdę to nie pasta czyści zęby twojego dziecka, ale przede wszystkim wytężona praca. Większość dentystów jest zdania, że tego samego dokona również sama woda, przynajmniej w przypadku maluchów. Pasta nie jest również konieczna, ze względu na zawartość szkodliwego fluoru, który to twoje dziecko pobiera sobie z innych źródeł. Jednak większość dzieci nie będzie chciała myć ząbków bez odrobiny smacznej pasty. Jeśli twój brzdąc należy do większości, wyciśnij na szczoteczkę naprawdę odrobinkę. Rozprowadź po całej szczoteczce i wciśnij między włosie, by dziecko nie mogło jej zlizać. Wytłumacz też, że pasta służy do mycia zębów, a nie do jedzenia.

Płukanie jest najtrudniejsze.
Integralną częścią procesu mycia zębów jest wypłukiwanie pasty i resztek jedzenia z buzi. Naucz dziecko, jak obracać wodę w buzi i potem ją wypluć. Większość maluchów jakoś radzi sobie z tym pod koniec drugiego roku życia. Dziecko, które nie potrafi płukać ust, nie powinno wcale stosować pasty zawierającej fluor.

Co z oczu i z myśli i z buzi. Tubka pasty do zębów na półce w łazience jest zbyt wielką pokusą dla twojego dziecka, by mogło się jej oprzeć. Zamiast trzymać ja na widoku, schowaj, a nawet trzymaj pod kluczem – jeśli zajdzie taka potrzeba – w domowej apteczce. Nałóż pastę na szczoteczkę, następnie szybko schowaj tubkę, zanim dziecko wejdzie do łazienki. Być może w ten sposób unikniesz płaczu i próśb o dokładkę.
Nawet jeśli zachowasz ostrożność i będziesz dokładnie rozprowadzać pastę po szczoteczce, dziecko i tak może ją wyssać z pomiędzy włosia. Jeśli tak się zdarzy, albo jeśli malec będzie się domagał dokładki, należy ją na razie wyeliminować. Wyjaśnij, że dopóki maluch będzie próbował zjadać pastę lub robić awantury o dokładkę , dopóty pasty na szczoteczce nie będzie. W takim przypadku można też przejść na środek do czyszczenia niemowlęcych dziąseł i ząbków, który nie zawiera związków fluoru i jest bezpieczny nawet gdy się go połknie. Przyrzeknij dziecku, że wtedy, gdy będzie umiało myc ząbki bez połykania pasty i dobrze je wypłukać, znów zacznie używać rodzinnej pasty do zębów.

A może ty masz jakieś sprawdzone sposoby na to, by twojej dziecko nauczyło się sprawnie i zdrowo myć ząbki. Napisz, jak wyglądały wasze próby nauki mycia zębów? Może masz jakieś zabawne historie związane z tą codzienną czynnością. Napisz swoją opinię lub opowiedz swoją historię w komentarzu poniżej.

Leave a Reply

Spam protection by WP Captcha-Free