Tłuszcze w diecie dziecka

Pomimo, iż utarło się w świadomości dietetycznej, że tłuszcze to jest coś, czego powinno się unikać, to jednak jest taka ich odmiana, która jest niezwykle potrzebna w codziennej, zdrowej diecie. Jeżeli zatem jesteś mądrą i rozsądna mamą, to powinnaś codzienne podawać swojemu dziecku te właśnie tłuszcze. Wtedy będziesz mieć gwarancję, że twoja pociecha będzie rosła i rozwijała się zdrowo.

Dzięki tłuszczom układ nerwowy twojego dziecka działa prawidłowo, a on sam może zdrowo rosnąć. Oczywiście nadmiar tłuszczu, jak każdej substancji prowadzi do szkodliwych i nieodwracalnych zmian. W tym przypadku nadmiar szkodliwych tłuszczów prowadzi do otyłości i powoduje zwiększone ryzyko zachorowania na choroby serca i układu krwionośnego.. dla dzieci jednak prawidłowa ilość tłuszczów w diecie niskotłuszczowej jest nieoceniona, gdyż wspomaga ich prawidłowy rozwój. Fakty donoszą, iż nasz mózg i rdzeń kręgowy jest w 60 procentach złożony z tłuszczu, dzięki czemu działa on amortyzująco na włókna nerwowe. W tłuszczu znajduje się również energia konieczna do tego, aby twoje dziecko prawidłowo i w odpowiednim tempie rosło.

Tłuszcze zawierają również substancje, które powodują przyswajanie witaminy A, E, D, K, a które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania wzroku i budowy skóry. Niektóre z grupy tłuszczowców są niezbędne do rozwoju układu nerwowego niemowląt, a przy tym wspomagają inteligencję.
Najlepszym źródłem, które dostarcza prawidłowej ilości tłuszczu do organizmu młodego człowieka jest mleko matki, dlatego, jeżeli karmisz piersią, to nie musisz się martwić, czy twoje dziecko ma ich dostateczną ilość. W mleku matki znajdują się bowiem wszystkie wielonasycone kwasy tłuszczowe, dzięki którym prawidłowo zbudowana jest tkanka nerwowa mózgu. Ten przybliżony i udoskonalony skąd znajduje się również w nowoczesnych mieszankach mlecznych. Nie martw się zatem, jeżeli nie możesz karmić swojego maluszka piersią.

Kiedy jednak malec przechodzi na bardziej rozbudowaną dietę, podawaj mu w zupie jedna łyżkę oliwy z oliwek lub łyżeczkę oleju roślinnego. W nich również zawarte są niezbędne kwasy tłuszczowe. Najlepszy będzie olej pochodzący z rzepaku, ponieważ ma zachowane najlepsze proporcje pomiędzy kwasami omega 3 i omega 6. Doskonałym tłuszczem będzie też odrobina oliwy z pierwszego tłoczenia. Zawarte w niej tłuszcze nienasycone to aż 85%.

Oprócz kwasów pochodzenia roślinnego w diecie malucha nie powinno zabraknąć tych pochodzenia zwierzęcego. Powinno się ich szukać w mięsie, śmietanie, czy serach, w maśle, mleku, czy jajkach. Taka rozbudowana dieta tłuszczowa może być kontynuowana do ukończenia przez dziecko trzeciego roku życia, po tym okresie powinno się je ograniczać w diecie dziecka. Powinno się je jednak ograniczać racjonalnie, gdyż dietetycy proponują zbilansowaną dietę, w której aż 50% kalorii będzie pochodziło właśnie z tłuszczów. Starszakom wystarczy, by było ich tylko 30 procent, w tym, tłuszczów pochodzenia zwierzęcego nie więcej n iż 10%. W diecie malucha odpowiednie będzie zatem chude – najwyżej 2 procentowe mleko, mięso drobiowe, ale obrane ze skórki, chuda wędlina i masło, ale tylko cieniutka warstwa. Najlepiej będzie, jeżeli będziesz usuwać tłuste kawałki mięso, a przyrządzać je piekarniku, czy w folii, lub na patelni grillowej. Trzylatek na śniadanie zamiast chleba z masłem może dostawać pieczywo posmarowane miękką margaryną.

Staraj się unikać w diecie dziecka tłuszczów kilkakrotnie przetworzonych, a takie znajdują w ulubionej przez pociechy żywności typu fast –food oraz w tłuszczach cukierniczych. Nie powinno się zatem zbyt często korzystać z barów szybkiej obsługi, czy usług cukierni. Oczywiście ,jeżeli od czasu do czasu skusisz się na prośby dziecka o gotowe ciastko, czy hamburgera, to nie spowoduje u niego tragicznych skutków. Ważne jest jednak, by wyrobić sobie zdrowe nałogi, a jedzenie żywności na wynos na pewno temu nie służy.
Przygotowując pociesze śniadanie, nie używaj do smarowania pieczywa twardych margaryn, ponieważ w procesie produkcji tych produktów wydzielają się rakotwórcze związki zwane izomerami trans. Jeżeli przygotowujesz ciasto, spróbuj do tego celu wykorzystać tłuszcze pochodzenia roślinnego, najlepiej wspomniany wcześniej olej rzepakowy.

Robiąc listę zakupów i same zakupy staraj się omijać te regały na których znajdują się utwardzone tłuszcze roślinne, większość z tych produktów zawiera również rakotwórcze związki. Podobne substancje mogą znajdować się w sklepowych pasztetach, kiełbasach, a nawet parówkach. Składają się one w większości z przetworzonych tłuszczów i to wcale nie pierwszej jakości. Staraj się dokładnie studiować opis na etykietkach. Jest tam zazwyczaj podana wartość tłuszczowa zawarta w produkcie. Możesz w ten sposób wybrać produkt o mniejszej zawartości niezdrowego tłuszczu.

Pamiętaj też, że sporadyczne poczęstowanie się nawet chlebem ze smalcem nie przyniesie spustoszenia w organizmie twojego dziecka, ale lepiej, jeżeli zamiast smalcu, zaproponujesz mu kanapkę posmarowaną wysokiej jakości tłuszczem pochodzącym z masła.

Leave a Reply

Spam protection by WP Captcha-Free