Tłuszcze w diecie dziecka

Pomimo, iż utarło się w świadomości dietetycznej, że tłuszcze to jest coś, czego powinno się unikać, to jednak jest taka ich odmiana, która jest niezwykle potrzebna w codziennej, zdrowej diecie. Jeżeli zatem jesteś mądrą i rozsądna mamą, to powinnaś codzienne podawać swojemu dziecku te właśnie tłuszcze. Wtedy będziesz mieć gwarancję, że twoja pociecha będzie rosła i rozwijała się zdrowo.

Dzięki tłuszczom układ nerwowy twojego dziecka działa prawidłowo, a on sam może zdrowo rosnąć. Oczywiście nadmiar tłuszczu, jak każdej substancji prowadzi do szkodliwych i nieodwracalnych zmian. W tym przypadku nadmiar szkodliwych tłuszczów prowadzi do otyłości i powoduje zwiększone ryzyko zachorowania na choroby serca i układu krwionośnego.. dla dzieci jednak prawidłowa ilość tłuszczów w diecie niskotłuszczowej jest nieoceniona, gdyż wspomaga ich prawidłowy rozwój. Fakty donoszą, iż nasz mózg i rdzeń kręgowy jest w 60 procentach złożony z tłuszczu, dzięki czemu działa on amortyzująco na włókna nerwowe. W tłuszczu znajduje się również energia konieczna do tego, aby twoje dziecko prawidłowo i w odpowiednim tempie rosło.

Tłuszcze zawierają również substancje, które powodują przyswajanie witaminy A, E, D, K, a które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania wzroku i budowy skóry. Niektóre z grupy tłuszczowców są niezbędne do rozwoju układu nerwowego niemowląt, a przy tym wspomagają inteligencję.
Najlepszym źródłem, które dostarcza prawidłowej ilości tłuszczu do organizmu młodego człowieka jest mleko matki, dlatego, jeżeli karmisz piersią, to nie musisz się martwić, czy twoje dziecko ma ich dostateczną ilość. W mleku matki znajdują się bowiem wszystkie wielonasycone kwasy tłuszczowe, dzięki którym prawidłowo zbudowana jest tkanka nerwowa mózgu. Ten przybliżony i udoskonalony skąd znajduje się również w nowoczesnych mieszankach mlecznych. Nie martw się zatem, jeżeli nie możesz karmić swojego maluszka piersią.

Kiedy jednak malec przechodzi na bardziej rozbudowaną dietę, podawaj mu w zupie jedna łyżkę oliwy z oliwek lub łyżeczkę oleju roślinnego. W nich również zawarte są niezbędne kwasy tłuszczowe. Najlepszy będzie olej pochodzący z rzepaku, ponieważ ma zachowane najlepsze proporcje pomiędzy kwasami omega 3 i omega 6. Doskonałym tłuszczem będzie też odrobina oliwy z pierwszego tłoczenia. Zawarte w niej tłuszcze nienasycone to aż 85%.

Oprócz kwasów pochodzenia roślinnego w diecie malucha nie powinno zabraknąć tych pochodzenia zwierzęcego. Powinno się ich szukać w mięsie, śmietanie, czy serach, w maśle, mleku, czy jajkach. Taka rozbudowana dieta tłuszczowa może być kontynuowana do ukończenia przez dziecko trzeciego roku życia, po tym okresie powinno się je ograniczać w diecie dziecka. Powinno się je jednak ograniczać racjonalnie, gdyż dietetycy proponują zbilansowaną dietę, w której aż 50% kalorii będzie pochodziło właśnie z tłuszczów. Starszakom wystarczy, by było ich tylko 30 procent, w tym, tłuszczów pochodzenia zwierzęcego nie więcej n iż 10%. W diecie malucha odpowiednie będzie zatem chude – najwyżej 2 procentowe mleko, mięso drobiowe, ale obrane ze skórki, chuda wędlina i masło, ale tylko cieniutka warstwa. Najlepiej będzie, jeżeli będziesz usuwać tłuste kawałki mięso, a przyrządzać je piekarniku, czy w folii, lub na patelni grillowej. Trzylatek na śniadanie zamiast chleba z masłem może dostawać pieczywo posmarowane miękką margaryną.

Staraj się unikać w diecie dziecka tłuszczów kilkakrotnie przetworzonych, a takie znajdują w ulubionej przez pociechy żywności typu fast –food oraz w tłuszczach cukierniczych. Nie powinno się zatem zbyt często korzystać z barów szybkiej obsługi, czy usług cukierni. Oczywiście ,jeżeli od czasu do czasu skusisz się na prośby dziecka o gotowe ciastko, czy hamburgera, to nie spowoduje u niego tragicznych skutków. Ważne jest jednak, by wyrobić sobie zdrowe nałogi, a jedzenie żywności na wynos na pewno temu nie służy.
Przygotowując pociesze śniadanie, nie używaj do smarowania pieczywa twardych margaryn, ponieważ w procesie produkcji tych produktów wydzielają się rakotwórcze związki zwane izomerami trans. Jeżeli przygotowujesz ciasto, spróbuj do tego celu wykorzystać tłuszcze pochodzenia roślinnego, najlepiej wspomniany wcześniej olej rzepakowy.

Robiąc listę zakupów i same zakupy staraj się omijać te regały na których znajdują się utwardzone tłuszcze roślinne, większość z tych produktów zawiera również rakotwórcze związki. Podobne substancje mogą znajdować się w sklepowych pasztetach, kiełbasach, a nawet parówkach. Składają się one w większości z przetworzonych tłuszczów i to wcale nie pierwszej jakości. Staraj się dokładnie studiować opis na etykietkach. Jest tam zazwyczaj podana wartość tłuszczowa zawarta w produkcie. Możesz w ten sposób wybrać produkt o mniejszej zawartości niezdrowego tłuszczu.

Pamiętaj też, że sporadyczne poczęstowanie się nawet chlebem ze smalcem nie przyniesie spustoszenia w organizmie twojego dziecka, ale lepiej, jeżeli zamiast smalcu, zaproponujesz mu kanapkę posmarowaną wysokiej jakości tłuszczem pochodzącym z masła.

Wózki dla trojaczków Peg Perego

Niektórzy dorośli bardzo długo decydują się, na to, by rzeczywiście zostać rodzicami. Dużo bardziej liczy się kariera, awansowanie na wyższe stanowiska, osiąganie coraz lepszego statusu społecznego, kupno dużo mieszkania i odpowiedniego samochodu. Wszystko jest ważniejsze od posiadania dzieci. Do czasu. Przychodzi bowiem taka chwila, kiedy chciałoby się usłyszeć w tych przysłowiowych czterech ścianach tupot dziecięcych stópek i niczym niezmącony śmiech. I kiedy w końcu zostaje podjęta decyzja o tym, że będziemy rodzicami, nic się nie dzieje. Czekamy miesiąc, dwa, rok. Zasięgamy porady lekarza, żeby stwierdzić, co jest przyczyna problemu.

Kiedy zostaje podana diagnoza, czasami nie potrafimy ustać na własnych nogach, a czasami podejmujemy kolejne decyzje o podjęciu leczenia. Kolejne nieprzespane noce i nieudane próby. Leczenie nie przynosi pożądanych rezultatów i kiedy wydaje się, że nie ma już nadziei na teście ciążowym pojawiają się dwie upragnione kreseczki. Udało się w końcu spełni się marzenie o wielkim domu z ogrodem, w którym będzie się bawić umorusany czekolada kochany maluch. Pierwsze usg potwierdza, że rzeczywiście pod sercem rozwija się maleńka istotka. I kiedy zaczynasz kompletować pierwszą wyprawkę, kupujesz łóżeczko, przewijak i wanienkę, życie znowu zmienia twoje plany. Oto okazuje się bowiem, że twoja radość będzie nie podwójna, ale potrójna. Zostaniesz rodzicem trojaczków. Najpierw przychodzi moment niedowierzania, potem strach, a potem… nagle okazuje się, że trzeba wszystko kupować potrójne. Śpiochy, body, ręczniki i całe morze pieluszek …no i w końcu wózek.

Wydaje ci się niemożliwe, byś mogła zabrać na spacer całą swoją trójkę.

Niemożliwe, a jednak… okazuje się bowiem, że włoska firma Peg Perego znalazła rozwiązanie tego problemu, wprowadzając na rynek model wózka dla trojaczków Triplette Sw.

Dzięki temu modelowi kłopot z codziennymi spacerami całej rodziny został rozwiązany na zawsze. Wózek Triplette bowiem posiada taką konstrukcje, która pozwoli zabrać naraz trzy maluchy. Na jednym stelażu bowiem za pomocą specjalnego systemu montowane są trzy siedziska, które po rozłożeniu mogą służyć już najmłodszym użytkownikom. Do zewnętrznych siedzisk można powkładać miękkie gondolki i podróżować nawet z maluszkami, które nie potrafią jeszcze siedzieć. Stelaż wózka został wykonany z aluminium, gdyż sama waga wsadu jest już dosyć duża. Koła wózka wykonane zostały z pianki i wyposażone w mechanizm do skręcania. Mechanizm ten powiązany jest z prowadnicą wózka, która działa jak kierownica. Można nią dowolnie sterować wózkiem. Przednie koła są skrętne, co umożliwia lepszą manewrację, ale mają również możliwość zablokowania.

Cały wózek został wyposażony w lekką, wytrzymała i przede wszystkim doskonale wyważoną konstrukcję.

Oparcia w siedziskach spacerówki są regulowane. Regulacji w dwóch poziomach podlegają również podpórki pod nóżki. Do każdej spacerówki można zamontować dodatkowo budkę, która ochroni malucha przed promieniami słonecznymi, czy podmuchami wiatru. Przed niskimi temperaturami chronić mają również dodane do wyposażenia osłonki na nóżki. Siedziska spacerówek można dowolnie montować przodem lub tyłem do kierunku jazdy, niezależnie od miejsca położenia siedziska. Dla bezpieczeństwa spacerówki zostały wyposażone w odpinane pałąki chroniące dziecko przed wypadnięciem oraz pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa. Pod wózkiem znajduje się niezwykle wygodny i obszerny kosz na zakupy. Wózek ma możliwość zamontowania siedzisk tyłem lub przodem do kierunku jazdy, co umożliwia rodzicom kontrolę maluchów, a im samym swobodną obserwację otaczającego świata.

Do stelaża wózka można zamontować specjalne foteliki samochodowe Primo Viaggio TRI-FIX. Do każdego siedziska można dopasować specjalne miękkie gondole przeznaczone do przewożenia noworodków. W zestawie znajdują się trzy gondole z usztywnianym dnem. Gondole montuje się na spacerówce poprzez rozłożenie oparcia i podniesienie podnóżka do pozycji poziomej. Do tak przygotowanego stelaża spacerówki wkłada się miękką gondolkę. I w taki sposób można przewozić noworodki. Gondolki maja usztywniane dno, przez co plecy maluszka są odpowiednio zabezpieczone. Gondolki występują w kilku wersjach kolorystycznych: aqua, black, green, red, mokka. Kolor gondolki można wybrać samodzielnie i każdemu dziecku dopasować inny odcień.

Biorąc pod uwagę przeznaczenie wózka, nie posiada on zbyt wielkich gabarytów. Długość całego wózka, a przede wszystkich szyny, na której montuje się wózek wynosi prawie 167 centymetrów, wysokość wózka, to około 110 centymetrów, a szerokość równa jest standardowej szerokości wózka pojedynczego, bo mierzy około 60 centymetrów. Samo siedzisko ma wymiary 35 na 23 centymetry, a wymiary powierzchni leżącej mają 87 centymetrów. Koła piankowe posiadają średnicę 30 centymetrów. Po złożeniu wymiary wózka przedstawiają się w następujący sposób: szerokość jest stałą i wynosi 60 centymetrów, długość 144 centymetry i wysokość 44 centymetry. Niestety wózek jest dosyć ciężki, bo jego waga osiąga 25 kilogramów. No ale niestety potrójne szczęście musi swoje ważyć.

Co potrafi dwulatek?

W pierwszych miesiącach drugiego roku życia twojego dziecka, możesz się przekonać, że masz w domu największy skarb. Twoja pociech zaczyna coraz wyraźniej i bardziej zrozumiale komunikować swoje potrzeby, już nie tylko chodzi, ale również biega, fika koziołki, stroi miny i wprawia cie co krok w osłupienie.
Czas ten jednak mija szybko i bezpowrotnie, dlatego warto z niego korzystać jak najczęściej. W co zatem można się bawić z maluchem, by zainteresować go choć na chwilę i na moment przykuć jego uwagę. Trzeba pamiętać bowiem, że dla dwulatka cały świat to kosz z zabawkami, którego można czerpać pełnymi garściami.

Maluch w tym wieku nie zastanawia się nad konsekwencjami, ale ciągle chętnie eksperymentuje. Wszystko, co go otacza sprawia, że maluch gotowy jest do zabawy i prawie zawsze jest w dobrym humorze. To, co ciebie wcale nie interesuje, dla małego odkrywcy staje się okazją do śmiechu. Wynika z tego mnóstwo komicznych sytuacji. A to sprawia, że zarówno rodzic jak i dziecko ma w sobie większą ilość pozytywnej energii. Pamiętaj, że w tym wieku twoje dziecko chłonie jak gąbka z otoczenia, najczęściej podpatrując najbliższych. Staraj się w więc dawać mu dobry przykład. To, co może go zainteresować , a ciebie wprawić w prawdziwe zdumienie znajduje się pod spodem.

Podłoga najlepszy przyjaciel zabawy. Dzieci uwielbiają wręcz, kiedy dorośli schodzą do ich poziomu, a ponieważ najbezpieczniej twoje dziecko czuje się na podłodze, ty też powinnaś się na niej znaleźć. Taka zabawa może być bardzo inspirująca, ponieważ podłoga co chwilę może stawać się inną powierzchnią. Może na przykład stać się wielkim akwenem morskim, w którym pływają rybki, albo po którym poruszają się żaglówki. Przerodzi się w tor wyścigowy, albo plac budowy, na którym kopie doły ogromna koparka, może też stać się lądowiskiem dla wspaniałych samolotów. Miękki i puszysty dywan może udawać wspaniale zielona trawę, w której pochowały się różne zwierzątka. pomysłów jest mnóstwo, wystarczy uruchomić wyobraźnię. Jeżeli nie masz pomysłów na zabawę podpatruj, co robi dziecko i po prostu się przyłącz. Maluch będzie wniebowzięty.

Powtórz, powtórz. Czasami aż do znudzenia. Pamiętaj, że na tym etapie im więcej razy coś się powtórzy, tym lepiej będzie się to pamiętać. Taki jest bowiem sposób na zdobywanie nowych umiejętności. Kiedy zatem widzisz, że twoja pociecha z uporem maniaka powtarza jakąś czynność po raz kolejny nic nie zmieniając, to powód do radości, bo to oznacza, że rozwija się prawidłowo. Oczywiście od czasu do czasu zaproponuj maluchowi jakieś inne atrakcje, bądź do zabaw już znanych wprowadzaj jakieś modyfikacje, to bardzo dobry sposób na zabawę.

Poznaję zmysłami. Dziecku nie wystarczy, że powiesz mu, że coś jest zimne, albo suche. Dziecko musi wszystkiego dotknąć i spróbować. Czasami zachowuje się irracjonalne, ale przecież nie wie do końca co jest rozsądne. Malec będzie odwzajemniał psi gest sympatii, albo spróbuje jak smakuje ziemia z ogrodu za domem. Nie dziw się jego reakcji na otaczający go świat, tylko postaraj się go zrozumieć. Ważne jest również byś wspierała go w dążeniu do celu i pamiętała, że ten cel musi być jak najbardziej bezpieczny.

Fantazja górą. Dla dziecka nic nie jest oczywiste i różne przedmioty mogą pełnić różne funkcje, a nie tylko te przypisane im odgórnie. Najpierw wyobraźnia dziecka ogranicza się do przedmiotów. Szal mamy może stać się wspaniałym pasem startowym, a czapka nosidełkiem dla ulubionej lali. Już za niedługo dzięki potędze wyobraźni twoje dziecko będzie mogło zostać kim tylko zechce – strażakiem, policjantem, czy supermenem. Ważne jednak, byś dokładnie obserwowała, jak rozwija się wyobraźnia twojego dziecko i świat fantazji nie zajmował miejsca temu prawdziwemu, może to bowiem doprowadzić do pewnego wyizolowania. Warto również zapewniać dziecku towarzystwo rówieśników. Mimo, iż dwulatki nie mają jeszcze rozwiniętego zmysłu zabawy w grupie, doświadczenie kogoś, kto jest taki sam jak ja, kto tak samo postrzega świat, jest bardzo ważne na tym etapie rozwoju.

iStock_000009045349XSmallWybuduję zamek. W drugim roku życia dziecko chętnie bawi się w konstruktora. Warto mu zatem podarować odpowiedniej wielkości klocki, z których będzie mogło wyczarować nowe, wspaniałe konstrukcje. Takie klocki to wspaniała zabawa dla małych raczek, które dzięki układaniu misternych konstrukcji, nabierają coraz więcej wprawy. Opcjonalnie dziewczynce można podarować pierwsza lalę, która będzie imitować dzidziusia. Mała kobietka na pewno chętnie się nią zaopiekuje, tym chętniej, jeżeli w domu nagle pojawi się nowe dziecko, którym mamusia będzie się musiała zająć. Taka zabawa w dom może dziecko dużo nauczyć. Przede wszystkim nauczy odpowiedzialności i empatii. Rozwinie w dziecku również instynkt opiekuńczości. Warto wybrać lalę niezbyt dużych rozmiarów, najlepiej taką, która dostosowana jest do potrzeb i małych raczek dziecka.

Pamiętaj, że mimo, iż dziecko świetnie da sobie radę z różnymi przeciwnościami, zawsze musi czuć twoją obecność obok siebie. po pierwsze dlatego, że zabawa będzie bezpieczniejsza i dziecko będzie się czuło bardziej pewnie.

Ćwiczenia czasie ciąży.

Każdy z nas wie, jak ważne jest zachowanie dobrego zdrowia. Jest to jednak trudne do wykonania, kiedy nie poświęca się mu odpowiedniej uwagi i nie wykonuje ćwiczeń usprawniających. Tym trudniejsze staje się to w czasie ciąży, kiedy musimy dbać o dobra kondycję nie tylko matki, ale również nienarodzonego jeszcze maluszka. Kobiety, które nie wykonują w ciąży żadnych ćwiczeń fizycznych, stają się mniej sprawne, szczególnie dlatego, że z każdym dniem przybierają na wadze. Dobry plan ćwiczeń, uwzględniony w czasie planu dnia pomaga skutecznie temu zapobiec. Ćwiczenia pomogą uzyskać lepsze samopoczucie, dodać energii, poprawić sen, wzmocnić mięśnie, zwiększyć ich wytrzymałość oraz skoordynować ruchy, które są utrudnione przez powiększający się brzuch. Dzięki codziennej gimnastyce zmniejszą się bóle pleców, problemy związane z zaparciami i obrzękami oraz pomogą szybciej wrócić do figury po porodzie. Pomogą również łatwiej przeżyć poród.
Oto zestaw ćwiczeń, który jest szczególnie korzystnych w czasie ciąży.
Z tego zestawu każda ciężarna może wybrać te ćwiczenia, które wydają jej się najbardziej przydatne. Pierwszą część ćwiczeń może wykonywać każda ciężarna, która nigdy nie wykonywała żadnych ćwiczeń.
• szybki marsz
• pływanie (woda nie powinna być za ciepła ani za zimna)
• ćwiczenia w wodzie przystosowane specjalnie dla kobiet w ciąży, bez specjalnych obciążeń, najprostsze do wykonywania w czasie ciąży.
• jazda na rowerze stacjonarnym bez nadmiernego wysiłku
• ćwiczenia na urządzeniu do stepu(bez nadmiernego wysiłku)lub chodzenie po schodach
• urządzenie do wiosłowania bez nadmiernego wysiłku
• calisthenic dla kobiet w ciąży
• joga dla kobiet w ciąży
• unoszenie miednicy (ćwiczenia kegla)
• ćwiczenia relaksacyjne

Jest zestaw ćwiczeń, które w czasie ciąży mogą wykonywać kobiety, które przez całe życie uprawiały wyczynowo jakiś sport, które w sporcie mają już jakieś doświadczenie.
• bieganie do trzech kilometrów dziennie , najlepiej po stacjonarnej bieżni lub płaskim terenie, bez zbędnych obciążeń. niewiele kobiet może wykonywać bardziej obciążające ćwiczenia, ale nawet tą część powinno się dostosować do indywidualnych potrzeb kobiety i skonsultować z lekarzem prowadzącym ciążę.
• tenis w deblu, ćwiczenie w pojedynkę może być zbyt wielkim wysiłkiem
• cross narciarski
• unoszenie lekkich ciężarów – wydech przy podnoszeniu. należy unikać wstrzymywania oddechu i zbyt wielkich obciążeń.

• jazda na rowerze, bez obciążeń, wyłącznie w kasku i po płaskim terenie.
• jazda na łyżwach (bardzo ostrożnie, ćwiczenia na łyżwach należy przestać wykonywać, kiedy brzuch okaże się zbyt duży, by utrzymać równowagę.)
• wspinaczka z wyłączeniem nierównego terenu i dużych wzniesień na dużych wysokościach
• siatkówka
• ćwiczenia Piłata, technika Aleksandra i tai chi – przystosowane dla kobiet w ciąży, można je uprawiać tak długo, jak długo pozycje przyjmowane przez kobietę w ciąży będą dla niej wygodne.
• kick –boxing (w mirę trwania ciąży wiele kobiet zauważa, że nie są w stanie kopać tak wysoko, ani poruszać się tak zwinnie i szybko jak poprzednio
• ćwiczenia taneczne – tak długo jak tylko sprawiają przyjemność.
Wykonując codzienną gimnastykę nie wolno zapominać o kilku ważnych elementach. Są one niezwykle ważne dla zachowania zdrowia i równowagi.
Rozgrzewka to niezwykle ważny element ćwiczeń. Mimo, iż może nam się wydawać nużąca przez rozpoczęciem cięższej partii ćwiczeń, nie wolno o niej zapominać. Dobrze wykonana rozgrzewka zapobiega nadmiernemu przyspieszeniu czynności serca i niebezpiecznemu uszkodzeniu mięśni i stawów, co może się zdarzyć, gdy są one zimne. Spacer przed biegiem, wolne pływanie przed przyśpieszeniem tempa, to podstawa bezpieczeństwa.
Rozciąganie to drugi z elementów, który powinien towarzyszyć codziennym ćwiczeniom. Wystarczy, że po rozgrzewce wykonasz kilka ćwiczeń rozciągających, każde przez 20-30 sekund. Pamiętaj, że trzeba to robić delikatnie i z wyczuciem, ponieważ stawy są luźniejsze i jesteś bardziej narażona na kontuzje.
Ostatnie ćwiczenia powinny mieć charakter relaksujący i powinny być skupione na właściwym oddychaniu. Należy pamiętać, że mimo, iż cale ciało jest wyczerpane i pragnie jedynie odpocząć, logika powinna podpowiadać inaczej. Dlaczego? Ponieważ w trakcie intensywnych ćwiczeń krew zostaje uwięziona w mięśniach, co sprawia, że nie jest dostarczana z taką intensywnością do innych narządów, w tym do rozwijającego się płodu. Objawem niedokrwienia mogą być nudności, a nawet wymioty, bóle i zawroty głowy, a także przyśpieszone bicie serca. Można temu zapobiec wstając powoli po intensywnych ćwiczeniach, czy przejść do wolnego spaceru.

Po ćwiczeniu najlepiej usiąść na kilka minut na kanapie i odpocząć. Czas ćwiczeń powinien być dostosowany do tego sprzed ciąży. Jeżeli regularnie ćwiczyłaś możesz sobie pozwolić na ponad godzinny trening. Jeżeli jednak jesteś nowicjuszką powinno ci wystarczyć pół godziny, wliczając w to rozgrzewkę i ćwiczenia oddechowe. Ważna jest też systematyczność, ponieważ mięśnie, które nie pracują przez dłuższy okres wiotczeją.

15 porad dotyczących bezpieczeństwa dziecka.

iStock_000010737945XSmall Pomimo swojego delikatnego wyglądu dziecko to całkiem twarda sztuka. Nie przełamuje się, gdy je podnosimy i nie odpada mu głowa, gdy zapominamy ją podtrzymać i w ogóle w większości przypadków wychodzi bez szwanku z prawie każdego urazu. Niebezpieczeństwo jednak czai się na każdym kroku i niestety dotyczy już tych maluchów, które same zaczynają przewracać się plecków na brzuszek i z powrotem i zaczynaj sięgać rączką po rożne przedmioty. Aby skutecznie uchronić dziecko przed niebezpieczeństwem powstałym ze strony otoczenia, przestrzegaj rad i zaleceń podanych niżej.
1. Kiedy podróżujesz samochodem zawsze przewoź dziecko specjalnym foteliku dostosowanym do wieku i wzrostu dziecka. Nie ważna jest też prędkość, z jaką się poruszasz na drodze, (choć ta oczywiście zawsze powinna być bezpieczna i dostosowana do warunków panujących na drodze), ponieważ w każdej chwili ostre hamowanie, może zakończyć się tragicznie dla twojego dziecka nie zabezpieczonego odpowiednio. Zapnij pas bezpieczeństwa i jeżeli ktoś inny kieruje samochodem, dopilnuj, by on też miał go zapięty. Nigdy nie spożywaj alkoholu, kiedy masz zamiar usiąść za kółkiem i nie pozwól, by dziecko podróżowało z kimś, kto pił. Nie powinnaś również prowadzić, kiedy czujesz się bardzo zmęczona, bądź przyjmujesz lekarstwa, które wywołują uczucie senności. Może to spowodować, że na chwilę stracisz świadomość za kierownica, a to może zakończyć się tragicznie.
2. Jeżeli kapiesz dziecko w dużej wannie, połóż na dno ręcznik lub pieluszkę, by zapobiec poślizgnięciu. Gdyby niemowlak zasunął się i napił wody mogłoby się to skończyć niewesoło. Pamiętaj też, żeby zawsze podtrzymywać główkę dziecka powyżej poziomu wody. Maleńkie uszka są bardzo wrażliwe i kiedy dostanie się do nich woda łatwo mogą nabawić się zapalenia.
3. Nigdy nie zostawiaj dziecka samego na przewijaku, fotelu, czy stole, ani na chwilę. Nawet noworodek, który nie potrafi jeszcze zmieniać pozycji, może nagle się wypręży i spaść. Jeżeli w miejscu, w którym przewijasz dziecko nie ma żadnych ograniczników musisz zawsze trzymać je jedna ręką.
4. Nigdy nie zostawiaj fotelika samochodowego ani leżaczka dla dzieci na stole, przewijaku, czy miękkim łóżku, może to bowiem spowodować, że nagle fotelik, czy bujaczek się przewróci, a dziecko, które nie będzie się potrafiło ruszyć, po prosto się udusi.
5. Nie powinno się również zostawiać dziecka pod opieka zwierzęcia domowego, na przykład psa. Nie wiemy bowiem, czy pies, który do tej pory był najłagodniejszym zwierzęciem na świecie, sam na sam z dzieckiem nie będzie chciał mu okazać zazdrości i po prostu nie zrobi mu krzywdy. To samo dotyczy kotów, które nawet w formie zabawy mogą podrapać malucha bardzo dotkliwie.
6. Nie należy również zostawiać maleństwa pod opieką nieco starszego rodzeństwa, również wtedy, kiedy starsze dziecko nie ma ukończonych pięciu lat. Może się zdarzyć, że w wypadku nieumiejętnej zabawy z maleństwem może się to dla niego skończyć trwałym uszkodzeniem ciała, a nawet śmiercią. Z drugiej strony nasza starsza pociecha może być tak pochłonięta swoją zabawą, że nie zareaguje na nawoływania młodszego rodzeństwa.
7. Nie zostawiaj dziecka z obca osobą, szczególnie nastoletnią opiekunką, której nie znasz. Może się zdarzyć, że twoje mieszkanie stanie się miejscem spotkania obcych małolatów, a twoja pociecha zostanie pozostawiona samemu sobie, bo bawiąca się młodzież nie zareaguje na płacz maleństwa. Kolejnym niebezpieczeństwem jest zbyt głośna muzyka, której słuchają nastolatki. Może ona spowodować uszkodzenie słuchu maluszka.
8. Pamiętaj, aby nie zostawiać dziecka bez opieki ani na sekundę. Nie warto wieszać prania, ani wyciągać poczty ze skrzynki, czy wstawiać samochodu do garażu, nawet kiedy dziecko śpi. Maluszek może w każdej chwili się obudzić i albo się przestraszyć, albo nas potrzebować.
9. Nie zostawiaj dziecka samego w samochodzie. Kiedy jest upał, dziecko nawet przy pootwieranych oknach może dostać udaru. Należy cały czas sprawdzać, czy nie jest mu za gorąco, czy nie chce się mu pić. Kiedy jest zbyt wielki przepływ powietrza może dojść do wychłodzenia organizmu bądź przeciągu. Należy na to zwracać uwagę.
10. Nigdy nie baw się z dzieckiem, podrzucając go do góry lub potrząsając nim. Mimo iż wydaje się, że maluch jest zachwycony, może dojść do mikrourazów w kruchych jeszcze naczyniach krwionośnych, również tych znajdujących się w mózgu.
11. Unikaj wszelkiego rodzaju tasiemek i sznurków dłuższych niż 12 centymetrów do przywiązywania smoczków czy grzechotek do łóżeczka lub wózka. Upewnij się, czy tasiemki od czapeczek, czy kaftaników są odpowiednio przymocowane, by się nie wyciągały. Posprawdzaj, czy łóżeczko nie znajduje się w pobliżu kabli czy sznurów telefonicznych. Zabawa nimi może skończyć się uduszeniem. To samo dotyczy foliowych torebek. Nie zakładaj ich jako izolacji w łóżeczku. Wyciągnięcie ich i dostanie się do rączki maleństwa może skończyć się tragicznie.
12. Nie zostawiaj dziecka samego na spacerze, na placu zabaw, czy na zakupach. Śpiące pozostawione bez opieki dziecko może stać się łatwym łupem dla porywacza, a takich ludzi niestety nie brakuje.
13. Nie zostawiaj śpiącego malucha bez opieki w pobliżu poduszek, przytulanek, czy pluszowych przytulanek, nie pozwalaj dziecku na spanie na skórze baraniej, łóżku wodnym, materacach z pluszowym obiciem, czy łóżku przysuniętym do ściany. Zanim położysz dziecko spać, pościągaj mu wszystkie śliniaczki, opaski i pozawiązuj dobrze wszystkie wstążeczki, by nie wplątały się w małe paluszki, by nie blokowały przepływu krwi i nie groziły uduszeniem.
14. Kiedy dziecko zaczyna raczkować pousuwaj z jego drogi wszelkie ostre przedmioty, załóż zaślepki na kontakty oraz zabezpiecz wszystkie ostre krawędzie. Postaraj się też zabezpieczyć drzwi i drzwiczki szafek, by dziecko nie przytrzasnęło sobie paluszków. Dla wspinającego się malucha trzeba założyć zabezpieczenie na okno – szczególnie jeżeli jest to okno balkonowe.
15. Niebezpieczne jest również wejście malucha do kuchni, powinnaś zabezpieczyć płytę grzewczą i kurki z gazem, a najlepiej odgrodzić kuchnię od reszty pomieszczeń specjalną barierką, której malec nie sforsuje.

Bądź pomysłowa i spostrzegawcza – to, o czym pomyślisz dzisiaj, jutro może zapobiec tragedii.

Odciągacze pokarmu

Niegdyś jedynym sposobem odciągnięcia pokarmu było ręczne odciąganie , zabieg długotrwały, nużący, nie dający zadowalających efektów i nie ma co ukrywać – bolesny.

Obecnie dzięki tendencji do karmieni piersią, pojawiło się na rynku mnóstwo nowoczesnych odciągaczy pokarmu. Odciągacze zwane inaczej laktatorami podzielone są na kilka grup. Począwszy od tych zupełnie niedrogich, obsługiwanych ręcznie, skończywszy na tych dość kosztownych, ale za to jakże wygodnych w użyciu i bezpiecznych laktatorów elektrycznych.

Zdarza się oczywiście, że czasami matki odciągają pokarm za pomocą rąk, by ulżyć swoim nabrzmiałym od mleka piersiom, jednak w znacznej większości kobiety karmiące decydują się na zakup laktatora. Wybierają w zależności od potrzeb i zasobności portfela od tych elektrycznych po takie zwykłe ssawkowe. Zanim jednak ty zdecydujesz się na zakup takiego urządzenia zapoznaj się z kilkoma jego aspektami. Po pierwsze odpowiedz sobie na pytanie, czy jest ci on niezbędny. Czy będziesz nim regularnie odciągać pokarm, bo na przykład od razu po urlopie macierzyńskim planujesz wrócić do pracy zawodowej, czy tylko raz na jakiś czas będziesz zostawiać dziecko pod opieka innych osób. A może jesteś w takiej sytuacji, że twoje dziecko z różnych przyczyn nie jest w stanie ssać twojej piersi, a ty mimo wszystko chcesz, by otrzymywał twój pokarm. Jeżeli należysz do tej pierwszej grupy najlepiej zdecyduj się na elektryczny odciągacz pokarmu. Jest on dużo bardziej wydajniejszy, a przy tym nie zabiera tyle twojego czasu i uwagi. Może w czasie odciągania pokarmu zajmować się czymś innym. Jeżeli jednak zaliczasz się do drugiej grupy, bez problemu możesz się zdecydować na laktator ręczny. Taki laktatora ręczny jest w całkiem przystępnej cenie, a zapewne oszczędzi twój czas i pieniądze. Dobrym sposobem na zorientowanie się, jaki laktator jest najlepszy, jest opinia doświadczonych matek przyjaciółek. Zapewne wypróbowały już kilka odciągaczy i mogą coś poradzić młodej mamie. Warto również samego przetestować w sklepie kilka produktów, by dobrać taki, który będzie najlepszy dla naszego organizmu i zasobności naszego portfela. Nie wszystkie odciągacze pokarmu są tak samo skonstruowane, nawet te elektryczne. Niektóre elektryczne bywają niewygodne w użyciu, a ręczne stanowczo za mało wydajne i niekiedy są przyczyną bólu piersi. Warto zasięgnąć również porady konsultanta z poradni laktacyjnej czy lekarza, pooglądać dostępne na rynku modele i w końcu dostosować produkt do swoich możliwości finansowych.

Co należy wiedzieć o odciągaczach?
Wszystkie mają nakładkę, która umieszcza się na piersi, przy czym należy pamiętać, że brodawka wraz z obwódką znajduje się w części centralnej. Elektryczna pompka ściąga pokarm w momencie uruchomienia pompowania, które imituje ssanie dziecka. W zależności od modelu ściągnięcie pokarmu z obu piersi może trwać od 10-45 minut i nie powinno być bolesne. Gdyby jednak zdarzyło się inaczej, należy się upewnić, że laktator jest odpowiednio zamontowany i przyłożony do piersi. Jeśli tak jest, a Ty nadal odczuwasz ból, to znaczy, że wina leży w samym urządzeniu i należy je jak najszybciej wymienić.

Odciągacz elektryczny. W pełni automatyczna pompka, silna, szybka i zwykle łatwa w użyciu imituje rytmiczne ssanie dziecka. Wiele z nich umożliwia jednoczesne ściąganie pokarmu z obu piersi, co bardzo ułatwia życie kobietom życie zmuszonym do częstego korzystania z tego urządzenia. Takie odciąganie pokarmu z obu piersi nie tylko skraca czas o połowę, lecz stymuluje wydzielanie prolaktyny, zatem matka wytwarza więcej mleka w krótszym czasie.

Odciągacz na baterie. Droższe niż ręczne i słabsze od elektrycznych – mogą być przenoszone i działają wydajniej, a takiej wygody nie zapewniają żadne modele. Ceny zwykle są umiarkowane, jednak tempo zużywania się niektórych modeli podnosi koszty i kwalifikuje dane urządzenie do grona rzeczy o wątpliwej przydatności. Komfort użytkowania całkowicie odmieniły odciągacze na baterie. Maja one miękkie nakładki, które umieszcza się wewnątrz biustonosza i są połączone z niewielką buteleczką na pokarm płasko przymocowaną do ciała. Taki system zapewni całkowitą dyskrecję, można go nosić w biurze i odciągać pokarm w czasie pracy. Najważniejsze jest jednak to, że nie trzeba do jego stosowania używać rąk.

Laktatory ręczne. Są lepsze i gorsze.
Występują :
W kształcie strzykawki – składają się z dwóch cylindrów włożonych jeden w drugi. Wewnętrzny cylinder jest przyssany do brodawki, a zewnętrzny w trakcie przesuwania powoduje ssanie mleka.
Z pompka ręczną. Każde naciśnięcie powoduje wyssanie mleka. Popularne modele wyposażone są również w wypukłe płatki, które masując zatoki mleczne, imitują naturalne ssanie.
Gumowa gruszka. Mleko jest wysysane za każdym naciśnięciem gruszki. Jest to jednak mało wydajna, trudna do utrzymania w czystości metoda. Gruszka może być używana tylko sporadycznie ze względu na bóle piersi i deformacje tkanki.
Najpopularniejsze i najczęściej wybierane są zatem laktatory w kształcie strzykawki i z ręczną pompką. Maja przystępną cenę i można je wszędzie zabrać.

Jak zaplanować płeć dziecka?

Wiele małżeństw stając na ślubnym kobiercu ma już zaplanowane, jak w przyszłości będzie wyglądała ich rodzina. Wiedzą, że będą mieli syna i córeczkę, bądź tylko córeczki, albo samych synów.

Tymczasem rzeczywistość potrafi szybko zaburzyć nasz obraz idealnej rodziny i zamiast zaplanowanej wcześniej dziewczynki rodzi się cudowny chłopiec. I odwrotnie. Czasami taka sytuacja stwarza ogromne napięcia między małżonkami, a nienarodzone jeszcze dziecko już na początku swojej drogi jest nie kochane. Czy istnieje zatem jakiś cudowny sposób, który pomógł by nam zaplanować i zrealizować marzenia o dziecku określonej płci. Nauka nie pozostaje obojętna na problemy rodziców, proszących o fachowa pomoc. Naukowcy dowiedli, że powodzenie zależy w równym stopniu od kobiety i mężczyzny, przy czym oni oboje muszą przestrzegać kilku zasad.

Właściwie za płeć dziecka w dużej mierze odpowiedzialne są komórki męskie, które są nośnikami informacji. Rodzaj plemnika bowiem, czy urodzi się nam syn, czy córka. Kobieta bowiem posiada tylko komórki oznaczone chromosomem X , mężczyźni posiadają dwa rodzaje komórek – oznaczonych chromosomami X i Y.

Kiedy w czasie aktu płciowego połączą się dwa chromosomy X, wtedy najprawdopodobniej urodzi się nam dziewczynka, kiedy jednak połączy się chromosom X z chromosomem Y, możemy oczekiwać narodzin chłopca.

Ilość męskich i żeńskich plemników jest taka sama, ale różnią się one między sobą ilością łańcucha DNA. Jednak statystycznie rzecz biorąc na każde 100 dziewczynek przypada 105 chłopców.

Nie ma obawy jednak, że mężczyźni będą samotni, ponieważ w wieku dojrzałym te proporcje się równoważą.
Od zamierzchłych czasów próbowano znaleźć sposób, by zaplanować płeć swojego dziecka. Niestety, każdy z tych środków okazywał się w końcu zawodny, ani spanie w określonych pozycjach, ani układanie się na określonym boku nie przynosiło właściwych sukcesów rozrodczych.

Uczeni z uniwersytetu w Liverpoolu, przeprowadziły badania, które dowodzą, że większe szanse na urodzenie się męskiego potomka maja małżeństwa z wyższym statusem majątkowym.( w końcu ktoś musi odziedziczyć nazwisko i przejąć fortunę). Podobna zależność pojawia się przy dużej różnicy wieku (od 5 do 15 lat). Wtedy również wzrastają szanse poczęcia potomka płci męskiej. Kolejnym twierdzeniem jest fakt, że te kobiety, które mają silną i dominującą osobowość, częściej zostają matkami synów. Badania takie przeprowadzono na grupie około 180 kobiet.
Mimo usilnych prób matka natura wciąż ma ostatnie słowo, jeżeli chodzi o poczęcie wybranej płci. Nam pozostaje jedynie próbować i mieć nadzieję, że próby skończą się dla nas pomyślnie. Mimo postępu i rozwoju nauki, wciąż nie wynaleziono cudownej metody, która sprawiłaby, że będziemy rodzić dzieci na zamówienie. Są jednak metody, które pozwolą nam przybliżyć się chociaż do ideału. Oto kilka z nich.
W pierwszej metodzie niezwykle ważna jest odpowiednia pozycja, w jakiej dochodzi do poczęcia. Badacze twierdzą, że te małżeństwa, które chciałyby, aby urodził im się syn powinny współżyć w pozycji klasycznej.
Ta bowiem najlepiej nadaje się do poczęcia osobnika płci męskiej. Jeżeli marzy nam się mała dziewczynka, wtedy powinniśmy wypróbowywać wszystkie pozycje na boku.

Kolejną sprawą determinującą urodzenie dziecka o odpowiadającej nam płci, jest dieta przyszłej matki. Wiadomo, że dziewczynki bardziej wolą słodkości, dlatego przyszłą mama powinna wybierać produkty bogate w wapń i magnez, wszelkie słodkości i przetwory mleczne. Chłopcy natomiast wolą bardziej charakterystyczne smaki, najlepiej bogate w sód i potas. W diecie matki przyszłego syna nie powinno zabraknąć ziemniaków, cytrusów, pomidorów, a nawet bananów. Choć oczywiście ile autorytetów, tyle prawd. Zdania zatem się podzieliły. Otóż jeden z wiedeńskich profesorów popiera dietę, w której dla chłopca będą produkty bogate w sód i potas i ubogie w magnez i wapń. Poleca dodawać do diety, ogórki, suszone owoce, chleb pełnoziarnisty, a wszystko to popijać sokiem pomidorowym.
W diecie, która będzie warunkowała poczęcie dziewczynki nie powinny się pojawiać cukier i sól, a także sód i potas. Na talerzu natomiast powinny się znaleźć takie produkty jak marchewka, sok z owoców cytrusowych, ryż, twarożek, a nawet banany.

Niezwykle ważny w planowaniu płci dziecka jest czas, a dokładniej mówiąc czas w jakim jest kobieta. Jeżeli dokładnie będziemy wiedzieli kiedy nastąpiła owulacja, to będzie mogli w lepszy sposób zaplanować płeć dziecka. Trzeba pamiętać również o chromosomach, które znajdują się w plemnikach. Męskie żyją krócej, żeńskie dłużej, poza tym żeńskie plemniki dłużej przetrwają w niekorzystnym środowisku. Wiedząc, kiedy przypada owulacja, mamy możliwość przedłużenia, bądź skrócenia czasu życia plemników. Metoda ta nosi nazwę celowania w chłopca i oczekiwania na dziewczynkę. To dzięki tej metodzie, prawdopodobieństwo przyjścia na świat dziecka o wybranej płci jest największe.

Żeby na świecie pojawiła się dziewczynka, seks powinien odbywać się podczas ostatnich dwudziestu czterech godzin przed lub zaraz po jajeczkowaniu. Chłopiec powinien się pojawić, gdy stosunek odbywał się pomiędzy czwartym a szóstym dniem przed spodziewanym jajeczkowaniem. Nie należy w takim przypadku współżyć jeszcze co najmniej dwa dni po jajeczkowaniu.

Kolejną sprawą jest również wiek kobiety, która chce zajść w ciążę. Zdaniem naukowców im kobieta jest starsza, tym większe prawdopodobieństwo, że na świat przyjdzie dziewczynka. Wynika to z faktu, że z czasem wydzielina z dróg rodnych kobiety ma bardziej kwaśny odczyn, a to jak wiadomo warunkuje przedostanie się do jajeczka plemników z chromosomem X.

Nie wiadomo, co tak naprawdę pomoże w przyjściu na świat dziecka o wymarzonej płci, wiadomo natomiast, że najważniejsze jest, aby było ono zdrowe i przede wszystkim kochane.

Mierzenie temperatury – gdzie i czym?

iStock_000001445326XSmallTermometr cyfrowy. Jest bezpieczny, łatwy w użyciu, zawsze gotowy do użycia i stosunkowo niedrogi. Za jego pomocą można zmierzyć temperaturę w odbycie, w jamie ustnej oraz pod pachą. Termometr cyfrowy dokonuje pomiaru w 20-60 sekund, zatem jest bardzo przydatny w przypadku wiercącego się maluszka. Najlepszy będzie taki z giętką końcówką. Można używać jednorazowych końcówek, choć w przypadku jednego posiadacza, nie jest to konieczne.

Termometr smoczek. Ma kształt smoczka, za jego pomocą mierzy się temperaturę niemowlęcia, które jest zbyt małe, by można było mu ją zmierzyć w ustach. Odczyt na nim jest zwykle 0,1-0,3 niższy niż wynik mierzony w odbycie. A ponieważ trzeba poczekać około trzech minut, nie nadaje się dla dzieci, które nie chcą współpracować. Raczej nie można polegać na jego dokładności.

Termometr do ucha. Termometr ten jest stosunkowo drogi. Choć pomiar trwa kilka sekund, prawidłowe jego użycie nie jest łatwe, zwłaszcza u najmłodszych. Odczyt w uchu jest zatem mniej dokładny niż pod pachą, a najdokładniejszy otrzymujemy z odbytu. Najmniej dokładny odczyt z ucha otrzymamy u noworodków i niemowląt, gdyż maja one niezwykle wąski przewód słuchowy, dlatego też większość specjalistów jest zdania, że należy poczekać z mierzeniem temperatury z uch do momentu aż dziecko skończy trzy miesiące, a najlepiej rok. Niezależnie od wieku dziecka pomiar w uchu może być zburzony przez odkładająca się woskowinę.

Termometr skroniowy. Temperatura mierzona jest za pomocą przetwornika przyklejonego do czoła dziecka. Jak wynika z ostatnich badań za pomocą takiego termometru otrzymuje się bardzo dokładny pomiar, są to termometry, które cieszą się coraz większą popularnością i zainteresowaniem ze strony rodziców.
Po zmierzeniu temperatury termometr należy umyć lub wytrzeć wilgotną szmatką. Należy uważać, by woda nie dostała się do wyświetlacza, baterii lub włącznika termometru.

Gorączka u malucha – czym jest i jak ją rozpoznać?

Być może ciągle pamiętasz, jak byłeś mały, a twoja mama wkładała ci termometr, mówiła, że masz gorączkę i musisz leżeć w łóżku. Przez cały XX wiek nawet najmniejszy wzrost temperatury wywoływał niepokój, a wysoka gorączka absolutną panikę.

Obecnie traktuje się gorączkę już nie jako niepokojący objaw, który należy zwalczyć, lecz jako istotną reakcję obronną układu odpornościowego na infekcję. Gorączka sama w sobie nie jest chorobą, ale sygnałem, że organizm stara się zwalczyć chorobę. W odpowiedzi na inwazję wirusów, bakterii, czy grzybów białe krwinki w organizmie wydzielają hormon zwany interleukiną, który wędruje do mózgu, by kazać przysadce podkręcenie termostatu ciała.

Najprawdopodobniej przy podwyższonej temperaturze reszta układu odpornościowego ma większą zdolność zwalczania infekcji. Być może gorączka obniża również poziom żelaza, podnosząc jednocześnie zapotrzebowanie na nie ze strony atakujących bakterii i w ten sposób zabiera im pożywienie. Kiedy inwazji dokonują wirusy, gorączka ułatwia zwiększenie produkcji interferonu i innych substancji antywirusowych. Kiedy temperatura wzrasta kilka stopni powyżej normy, chory paradoksalnie często czuje dreszcze. Na kilka sposobów mobilizują one organizm do kolejnego wzrostu temperatury. Mimowolne dreszcze stanowią sygnał dla organizmu, by podwyższyć temperaturę o kilka stopni, a także podpowiadają choremu, kiedy ma sięgnąć po dalsze środki powodujące wzrost temperatury, gorące napoje, przykrycie się dodatkowym kocem, nałożenie swetra. Jednocześnie, by zapobiec utracie ciepła, obkurczają się naczynia krwionośne na powierzchni skóry, natomiast tkanki, takie jak tkanka tłuszczowa, ulegają rozpadowi w celu wytworzenia ciepła.

Około 80-90 % wszystkich przypadków gorączki u dzieci wiąże się z przejściowymi infekcjami wirusowymi. Lekarze w większości nie zalecają obniżania tego typu gorączki u niemowląt powyżej szóstego miesiąca życia, chyba, że przekracza ona 38,9 stopnia. Niektórzy pediatrzy czekają, aż wystąpi jeszcze większa temperatura. Mogą jednak, nawet przy niższej gorączce, zalecić podanie paracetamolu dla niemowląt. Łagodzi on ból, uspokaja dziecko oraz poprawia sen. Ale nawet jeśli gorączka nie jest zbijania, na pewno należy zając się chorobą, która ją wywołała. W zależności od rodzaju choroby, wybranego antybiotyku, stanu dziecka, oraz wysokości gorączki, lekarz może zalecić jednoczesne stosowanie leku przeciwgorączkowego.

W przeciwieństwie do innych typów gorączki związanych z infekcją gorączka wynikająca ze wstrząsu septycznego wymaga natychmiastowej interwencji lekarza i obniżenia temperatury.

Normalna temperatura ciała jest najniższa w nocy – między 2 a 3 nad ranem – 35,9, rano jest nadal stosunkowo niska 36,4, gdy wstajemy, a potem w ciągu dnia wolno wzrasta aż do najwyższej wartości między 18 a 22 – 37,2. Ma tendencje do nieznacznego wzrostu w upalne dni, podczas ćwiczeń gimnastycznych, a obniża się na mrozie i czasie odpoczynku. Podlega większym wahaniom u niemowląt i małych dzieci niż u dorosłych.

Przebieg choroby zależy od rodzaju choroby, której ona towarzyszy. W niektórych przypadkach u dziecka utrzymuje się bardzo wysoka gorączka aż do momentu wyzdrowienia, a w innych gorączka regularnie obniża się rano i wzrasta wieczorem, wahania temperatury układają się pewien schemat lub też nie przedstawiają żadnej regularności. Schemat wahań temperatury czasami pomaga lekarzowi postawić właściwą diagnozę. Kiedy gorączka stanowi jedną z reakcji organizmu na infekcję, temperatura najczęściej nie przekracza 40,5 stopnia. Jeśli gorączka wynika z uszkodzenia mechanizmu termoregulacji organizmu, jak na przykład w wyniku udaru, temperatura może wzrosnąć nawet do 45 stopni. Gorączka wynikająca z tych zaburzeń jest niebezpieczna i wymaga natychmiastowej pomocy lekarza. Niezwłocznego leczenia wymaga również bardzo wysoka temperatura, niezależnie od tego, czym jest wywołana, gdyż grozi uszkodzeniem mózgu i innych narządów wewnętrznych.
Uważa się, że tak wysoka gorączka przestaje pomagać organizmowi w zwalczaniu choroby, wręcz przeciwnie, może mieć negatywny wpływ na reakcje odpornościowe.

Jak przygotować wyprawkę? – cz.3

Kolejnym problemem, który spędza młodym rodzicom sen z powiek jest kąpiel noworodka. Wielu z nich ma kontakt z niemowlakiem dopiero w czasie kąpieli. Nic trudnego bowiem w podniesieniu zawiniątka szczelnie okrytego kocykiem, bądź zapakowanego w becik. Dużo trudniej poradzić sobie z rozebranym noworodkiem, a sztuką jest wykąpanie go. Są jednak sposoby, by usprawnić nieco ten rytuał. Pomogą nam w tym akcesoria kąpielowe, które są niezwykle przydatne w kąpieli małego dziecka, a przydadzą się również w późniejszym okresie.

Wanienka. Oczywiście w pierwszym okresie życia dziecka nie należy kąpać go w wannie dla dorosłych. Po pierwsze dlatego, że dziecko boi się tak wielkich, otwartych przestrzeni, po drugie woda paruje większa powierzchnią, przez co trudno utrzymać jej odpowiednią temperaturę, no i detergenty, których używamy – my dorośli mogą osadzać się na ściankach wanny i dostać się do kąpieli noworodka, a co za tym idzie, podrażnić jego delikatną skórę. Pierwsze kąpiele nie powinny być dłuższe niż 7-10 minut. Naskórek bowiem nie ma jeszcze zdolności regeneracyjnych i szybko się wysusza. Wanienka może być profilowana lub prosta z plastikowymi wypustkami na plecy i główkę. Wtedy można bezpiecznie położyć niemowlę w wanience. Nie powinno się kłaść na spód wanienki gumowych mat antypoślizgowych, ze względu na długi czas schnięcia i możliwość rozwoju bakterii. Lepsza będzie do tego celu tetrowa pieluszka.

Termometr. Woda w wanience powinna mieć temperaturę około 32-35 stopni. Do tego, aby zmierzyć odpowiednią wartość cieplną wody służy termometr. Wpływająca do niego woda powie nam, czy kąpiel nie jest za gorąca bądź za zimna. Nie należy wykorzystywać w tym celu termometrów rtęciowych ani na podczerwień.

Kosmetyki. Nie należy z nimi przesadzać. Zbyt intensywne działanie na skórę noworodka, może ją szybko uczulić. Żeby tego uniknąć, należy stosować kosmetyki hipoalergiczne, które są przeznaczone dla noworodków. Nie posiadają one substancji zapachowych, ani sztucznych barwników. Często posiadają natomiast ekstrakty roślin, które dodatkowo natłuszczają i nawilżają delikatną skórę dziecka. Po kąpieli najlepiej wetrzeć w skórę dziecka zwykłą oliwkę, która przeciwdziała utracie wody z naskórka. Te które mają dodatek lawendy, mogą delikatnie dziecko wyciszyć i przygotować do snu. Do samej kąpieli dziecka należy wykorzystywać jeden kosmetyk, który zaakceptuje skóra dziecka. Może to być nawet zwykłe mydełko, z kiełkami pszenicy, pomoże lepiej nawilżyć i utrzymać nawilżenie w naskórku.

Ręcznik kąpielowy. Wykonany tylko z naturalnych składników, najlepiej z bawełny. Dobrze, jeżeli ma specjalny rożek na główkę niemowlaka. Pozwoli to dokładnie go osuszyć i zapobiegnie utracie ciepła. Aby dziecko nie miało bezpośredniego kontaktu z mokrym ręcznikiem, można podłożyć tetrową pieluszkę, którą po osuszeniu ciała dziecka z wody, trzeba szybko usunąć. Dziecięcy ręcznik powinien być prany w detergentach dostosowanych do delikatnej skóry niemowlęcia. W pierwszych miesiącach życia dziecka po wypraniu ręcznika, trzeba go również wyprasować.

Kiedy dziecko jest trochę starsze rosną również jego potrzeby. Wtedy kąpiel może stać się nie tylko obowiązkiem, ale również przyjemnością. Aby tak było, trzeba dziecku zorganizować dodatkowe akcesoria kąpielowe. Przyda się gumowa kaczuszka, klocki, czy karuzela. Na pewno uprzyjemnią one kąpiele. A jeżeli twój maluszek nie lubi, kiedy woda wlewa mu się do oczu, możesz kupić małe rondo, które założone na główkę dziecka, nie pozwoli wodzie wlać się do oczu. Oczywiście należy zadbać, by kosmetyki dla niemowlęcia, były odpowiednio dobrane.

Z czasem kąpiel może stać się okazją do nawiązania lepszego kontaktu i zbliżenia całej rodziny, jeżeli tylko weźmie w niej udział cała rodzina.