Na wszelki wypadek – cz.1

Niestety nie da się uniknąć, ani zadrapań, ani stłuczeń, bo zdrowe dziecko jest szybsze od wiatru i bardziej nieprzewidywalne niż jesienna pogoda. Jedno jest pewne podczas codziennych zabaw trzeba przestrzegać kilku zasad, które pomogą dziecku bezpiecznie przejść przez ten najlepszy i najtrudniejszy etap jego życia. Oczywiście wielu kontuzji nie da się uniknąć, ale kiedy się wydarzą, trzeba wiedzieć, jak należy postępować. Przede wszystkim nie wpadać w panikę, bo dziecku, które i tak jest już wystraszone, taka porcja paniki na pewno nie pomoże. Należy zatem zachować spokój i obiektywnie ocenić sytuację. Stres nic tu nie pomoże. Jeśli poznasz podstawowe zasady postępowania, szybciej pomożesz maluszkowi i sama będziesz czułą się pewniej.

Zakrztuszenie. Niemowlaka przełóż przez udo, głowę należy ułożyć w kierunku kolana. Nogi i ręce powinny swobodnie zwisać w dół, a pupa znajdować się wyżej niż główka. Dłoń najlepiej złożyć w łódeczkę i delikatnie uderzać w plecki dziecka. Jeśli dziecko jest starsze możesz przewiesić je przez kolanko albo zwyczajnie kazać maluchowi schylić się głową w dół i wtedy spróbować delikatnych uderzeń. Starszaka możesz również objąć w pasie i ucisnąć brzuszek nad pępkiem. Nie powinno się natomiast łapać niemowlęcia i potrząsać nim trzymając go za nóżki, ponieważ można przypadkiem uszkodzić stawy biodrowe. Nic nie daje również unoszenie rąk do góry – może to nawet zaszkodzić – ponieważ ciało obce może wlecieć znacznie głębiej w drogi oddechowe i dziecko może się udusić.

Ukąszenie owada. Jest to niestety dosyć częsta przypadłość szczególnie w okresie letnim, kiedy dziecko bawi się piaskownicy lub je smaczne i słodkie rzeczy. Słodycz produktów, które spożywa dziecko może przyciągać owady. Jeśli zatem dziecko zostanie użądlone przez owada i żądło widnieje w skórze należy delikatnie wyciągnąć je albo paznokciem albo za pomocą pęsetki. Jad, który znajduje się w skórze można wyssać za pomocą aspiveninu. Następnie zaczerwienienia można zlikwidować przykładając do ukąszonego miejsca kawałek cebuli surowego ziemniaka lub kostkę lodu, która zlikwiduje obrzęk. Nie powinnaś nigdy ściskać żądła, żeby wyszło, ponieważ pod skórę mogłoby dostać się więcej jadu.

Podtopienie. To najgorsze, co cie może spotkać w czasie wakacyjnych podróży nad akweny wodne. Niby wydaje ci się, że pilnujesz swojego dziecka, jednak chwila nieuwagi i malec jest już pod wodą. Niestety, kiedy się to wydarzy trzeba działać szybko? Najpierw trzeba ocenić stan malucha. Jeżeli nie oddycha i nie odpowiada na twoje słowa, czyli jest nieprzytomny, to musisz wykonać masaż serca i sztuczne oddychanie – usta-usta. Prawidłowo masaż powinno się wykonywać w taki sposób, by co trzydzieści uciśnięć wtłoczyć w płuca dwa wdechy. Maluszkowi powinieneś robić masaż jednym palcem i uciskać klatkę piersiową na głębokość jednego centymetra. Oczywiście zaraz po wyciągnięciu dziecka z wody należy wezwać karetkę. Nie ma sensu wytrząsanie z dziecka wody, bo wpłynie ona jeszcze głębiej w drzewo oskrzelowe, a samo uciskanie serca nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. Trzeba zastosować się do wszystkich powyższych instrukcji.

Obce ciało. Jeżeli zdarzy się tak, że maluch wepchnął sobie jakiś przedmiot do nosa, ucha i oka, to powinieneś postępować według powyższych zasad. Jeśli przedmiot znajduje się w nosie, to czasami wystarczy jeżeli dziecko mocno dmuchnie. Żeby siła wydmuchu była większa, trzeba dziecku zatkać jedną wolną dziurkę. Jeżeli przedmiot utknął w oku, warto przepłukać je za pomocą soli fizjologicznej lub zwykłej wody. W tym celu napełnij kieliszek płynem, przyłóż do oka dziecka, w którym znajduje się ciało obce i każ malcowi mocno mrugać. Kiedy coś znalazło się w uchu, może pomóc skakanie na jednej nodze z lekko przechylona głową. Nie wolno nigdy próbować wyciągać przedmiotów palcami, bo można wepchnąć je głębiej. Jeżeli po kilku próbach przedmiot znajduje się ciągle na swoim miejscu, musisz jechać do lekarza.

Omdlenie. Zdarza się, że w wyniku gwałtownej zabawy, czy jakiegoś urazu twoje dziecko naraz traci świadomość. Jeżeli w wyniku tego zdarzenia malec nie oddycha, to powinnaś rozpocząć sztuczne oddychanie, które powinno dokładnie tak wyglądać, jak w wyniku utraty przytomności spowodowanej podtopieniem. Jeżeli jednak malec oddycha powinnaś go zabezpieczyć, kładąc go na płaskiej powierzchni w pozycji bezpiecznej, czyli na boku, z jedną noga wyprostowana, drugą zgiętą w kolanie. Jeśli po chwili maluch odzyska świadomość, nie pozwól mu się podnosić. Nie wolno i też nieprzytomnego malca tarmosić, ani klepać po twarzy. Po pierwsze zbyt szybkie ustawienie do pionu, mogłoby spowodować niedokrwienie mózgu, po drugie uderzenia pod wpływem silnego stresu, mogłyby doprowadzić do urazu malucha. Dziecko powinno pozostawać w pozycji leżącej około dwóch, trzech godzin. Jeżeli nie dzieje się nic niepokojącego, może się powoli podnieść. Jeżeli do omdlenia doszło w wyniku udaru cieplnego, to powinnaś położyć na czoło malucha zimny okład i przenieść go w chłodne miejsce. Nigdy nie wolno nieprzytomnemu maluchowi podawać żadnych leków, ani poić go wodą, to mogłoby przyczynić się do zadławienia, a stąd już tylko krok do prawdziwej tragedii.

One Response to “Na wszelki wypadek – cz.1”

  1. Kiedy Asia byłą malutka wybraliśmy się z nią nad jezioro, ale ani na chwilę nie spuszczalismy z niej oczu. Nie wiadomo, co tak małemu dziecku może strzelić do głowy, a o wypadek nie trudno. Dobrze, że w artykule są zawarte przydatne informacje, bo kiedy zdarzy się wypadek, rodzice zazwyczaj tracą zimną krew, a to najgorsze, co można zrobić, kiedy ma się dziecko wymagające natychmiastowej i w miarę fachowej pomocy.

Leave a Reply

Spam protection by WP Captcha-Free