Jak nauczyć malucha spania samodzielnie?

Nikt nie obiecywał, że bycie rodzicem będzie łatwe. Już od momentu, kiedy dowiedziałaś się, że pod sercem nosisz maleńką i bezbronną istotkę musiałaś poczynić pewne wyrzeczenia. Najpierw trzeba było zrezygnować z własnych przyzwyczajeń, odstawić alkohol i papierosy, zacząć prowadzić bardziej higieniczny tryb życia, ćwiczyć i chodzić na spacery, bo maleńka istotka potrzebowała dużo tlenu. Kiedy pojawił się na świecie maleńki człowiek oszalałaś na jego punkcie i byłaś w stanie zrobić dla niego wszystko. Jednak, po powrocie do domu twój entuzjazm nieco osłabł, ponieważ ciągle chodziłaś niewyspana. Małe dziecko ma swoje potrzeby, które trzeba było uszanować. Zmęczona, bo musiałaś wstawać dwa, trzy, cztery razy każdej nocy, aby uspokoić dziecko i ułożyć je z powrotem do snu? Kiedy jednak skończył rok, chciałaś nauczyć go zasypiać bez piersi, butelki lub smoczka do ssania i bez kołysania się, przytulania i głaskania, za to we własnym łóżeczku. Najważniejsze jednak, by spało przez całą noc. Jak tego dokonać. Może przyda c się kilka rad z poniższego artykułu

Krok 1

Po pierwsze należy stworzyć dziecku pewien rytuał zasypiania i twardo się go trzymać przynajmniej przez jakiś czas. Najlepszym przygotowaniem dziecka do snu jest wykąpanie go. Do takiej kąpieli warto dodać kilka kropel lawendy, która ukoi skołatane dziecięce nerwy, rozluźni mięśnie i napięcie i przyniesie błogi spokój. W czasie kąpieli dziecko może się jeszcze pobawić zabawkami kąpielowymi, na przykład lubioną kaczuszką. Po kąpieli należy wykonać wszystkie czynności pielęgnacyjne, posmarować skórę dziecka balsamem, wyczesać włoski, dać butelkę z mlekiem do picia. Najlepiej, żeby było ciepłe, wtedy dziecku będzie lepiej zasnąć. Maluchowi warto również przeczytać jakąś bajeczkę na dobranoc lub opowiedzieć wierszyk. Właściwie nie ma to znaczenia. W łóżeczku powinna znaleźć się również jego ulubiona przytulanka, wtedy maluch będzie miał poczucie, że nie jest zupełnie sam. To naprawdę nie ma znaczenia, jaki jest rytuał. Ważne, by działał on na dziecko kojąco, nie pobudzał jego wyobraźni, a ty byś był w nim konsekwentny.

Krok 2

Czasami, kiedy dziecko od małego ma swoja ulubioną Przytulankę, rodzice mają ułatwione zadanie, ponieważ maluch bawi się z nią i zasypia. Może to być na przykład pluszowy miś, którego można potarmosić za uszko, albo ulubiona szmaciana lala, do której lubi się przytulać. Zaopatrzony w “przytulanki” maluch spokojnie zasypia. Jeśli jednak twoje dziecko nie ma ulubionej zabawki do spania, może mu ją dać i przekonać, że będzie to jego najlepszy przyjaciel do snu. W tym celu przyda się pluszowy misiek lub piesek, albo maskotka z ulubionej bajeczki. Można również wykorzystać miękki kocyk bez którego dziecko nie będzie potrafiło zasnąć. Najważniejsze, by dziecko zaakceptowało zabawkę i chciało z nią spać.

Krok 3

Połóż dziecko do łóżeczka, kiedy jest śpiące, ale wciąż jeszcze świadome. Jest to bardzo ważne, ponieważ twoje dziecko musi sobie zdawać sprawę, dlaczego się znalazło w takim miejscu. Jeśli położysz śpiącego malucha do łóżeczka, a on w środku nocy się przebudzi na pewno się przestraszy i zareaguje płaczem, a ty znowu będziesz musiała do niego przyjść. Jeśli natomiast znajdzie się w łóżeczku zanim zapadnie w sen będzie wiedziało, po się tu znalazło. Oczywiście na początku możesz zostać z dzieckiem, głaszcząc je, czy nucąc kołysanki, dopóki nie zaśnie. Z czasem jednak zacznij odchodzić od tego rytuału, gdyż dziecko powinno nauczyć się zasypiać samodzielnie, wtedy twoja rola przy jego zasypianiu będzie ograniczona do minimum. Tak uspane dziecko, nawet, jeśli przebudzi się w nocy, na pewno nie wpadnie w panikę, tylko przytuli się do swojego kocyka i na powrót zapadnie w sen.

Krok 4

Jeśli Twoje dziecko płacze w momencie wkładania go do łóżeczka, kiedy jeszcze nie śpi, musisz to jakoś przetrzymać. Eksperci od usypiania podają, że jest kilka sposobów na to, aby dziecko zasypiało samodzielnie. Niektórzy eksperci doradzają, aby pozostawić dziecko samo w pokoju i natychmiast go opuścić jak tylko dziecko znajdzie się w łóżeczku. Inni radzą, by wychodzić z pokoju, ale wracać do malucha w regularnych odstępach czasu ( na przykład co pięć do dziesięciu minut, codziennie wydłużając ten czas), mówić do niego cicho, pogłaskać dziecko delikatnie(ale nie wyciągając go z łóżeczka!). A następnie opuścić pokój. Musisz zdecydować, które podejście jest najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka. Na początku nie będzie to łatwe ani dla ciebie, ani dla twojego dziecka, ale z czasem maluch się przyzwyczai, a ty będziesz miała w końcu wieczory dla siebie.

Krok 5

Jeśli dziecko się budzi w nocy i płacze, idź do niego, ale nie bierz go na ręce. Jeśli płacze, bo ma mokro, to szybko zmień pieluchę, pogłaskaj malucha i opuść pokój, jeśli problemem jest głód, nakarm go, pozwól, by mu się odbiło i odłóż do łóżeczka. Możesz chwilę posiedzieć z dzieckiem, ale najlepiej, jeśli od razu wyjdziesz. Powtórz proces co dziesięć minut lub więcej, dopóki nie przestanie płakać i nie zaśnie sama. Dziecko musi wiedzieć, że nie stanie mu się nic złego i że jest bezpieczne, wtedy na pewno spokojnie zaśnie.

Krok 6

Jeśli wytrzymasz i się nie poddasz przez około tydzień, twoje dziecko na pewno codziennie będzie budziło się coraz rzadziej, a w końcu prześpi spokojnie całą noc, a ty wstaniesz rano wypoczęta i nareszcie będziesz mogła cieszyć się z bycia rodzicem. Nie na długo niestety, bo bycie rodzicem to ciągłe wyzwania.
A może masz własne sposoby na to, by nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania. Podziel się nimi z innymi matkami, które maja problem, a na pewno będą ci bardzo wdzięczne za radę i nareszcie wyspane.

2 Responses to “Jak nauczyć malucha spania samodzielnie?”

  1. niestety, w tej materii ja i mój mąż ponieśliśmy klęskę, ponieważ pozwoliliśmy naszej córeczce spać ze sobą aż do ukończenia przez nią trzeciego roku życia. co prawda naczytałam się dużo na temat tego, w jaki sposób oduczyć dziecko spania ze sobą, ale kiedy stosowałam technikę dziesięciu minut malutka tak płakała, że nie miałam serca, żeby ją zostawiać. długo nie trzeba było czekać na efekty takiego pobłażania, ponieważ córcia zawładnęła naszym łóżkiem i nie pozwalała się kłaść nigdzie indziej, jak tylko w naszym łóżku – inaczej była histeria. z pomocą dopiero przyszło nam przedszkole. wszystkie dzieci mówiły o tym, że śpią w swoich łóżeczkach i mają swoje pokoje i nasza córeczka też tego zapragnęła. w końcu po trzech latach mogłam bez płaczu i nareszcie wygodnie wyciągnąć się we własnym łóżku.

  2. mój synek od początku spał w swoim łóżeczku, wyciągaliśmy go tylko do karmienia i odbicia, dlatego właściwie nie mieliśmy takich problemów z naszym dzieckiem. oczywiście miał takie dni, że chciał się przytulać, nigdy jednak nie pozwalaliśmy mu zostawać w łóżku na nic. mały miał swój ulubiony kocyk i swoją ukochaną przytulankę – misia, więc nie było najmniejszego problemu by wytłumaczyć mu, że powinien spać sam. dzisiaj nasza sypialnia jest tylko dla nas a mały nie ma do niej wstępu.

Leave a Reply

Spam protection by WP Captcha-Free