Przez zabawę do prostych pleców.
Wady postawy- to brzmi poważnie. Tymczasem kłopotom z kręgosłupem możesz zapobiec całkiem niepoważnymi sposobami, sama dobrze się przy tym bawiąc.
Nie garb się, siedź prosto – słyszy niemal każde dziecko i niewiele sobie z tego robi. A rodzicom wydaje się że nic więcej dla dziecka nie mogą zrobić. Przez to że im się tak wydaje słabnie najważniejsza podpora kręgosłupa czyli mięśnie szkieletowe. Tymczasem okazuje się, że zapobieganie wadom postawy u dziecka nie wymaga ani specjalnych rygorów, ani żmudnej pracy. Jeśli zapamiętasz, że największym wrogiem dziecięcej sylwetki jest brak ruchu – reszta pójdzie gładko.
Małym stopom daj luz
Nie krępuj nóg. U niemowlęcia śpiochy i pajacyki muszą mieć nogawki długie na tyle, by nawet przy wyprostowanych nogach stopy mogły swobodnie się poruszać. Starszemu dziecku nie kupuj mało rozciągliwych skarpet (jeśli z trudem wsuwają się na stopę, są niedobre, bo utrudniają krążenie krwi), palce muszą się w nich swobodnie poruszać. Pozbądź się też ciężkiej kołdry. Zastąp ją lekkim polarowym kocem, który jest równie ciepły. Wtedy dziecko będzie mogło poruszać nogami podczas nu.
Pozwól dziecku chodzić boso. Po mieszkaniu, a latem po trawie i piasku. Zamiast krzyczeć załóż kapcie, bo podłoga jest zimna, połóż w dziecięcym pokoju wykładzinę lub dywan, a dziecku dodatkowo załóż ciepłe skarpetki frotte (dla bezpieczeństwa – antypoślizgowe). Stopy będą się swobodnie poruszać, poprawi się w nich krążenie i na pewno nie będą marzły.
Zainwestuj w buty. Dziecko nie potrzebuje butów do stawiania pierwszych kroków w domu. Pierwsza parę butów kup, gdy będzie samo chodzić po dworze. Obcas (różnica pomiędzy podeszwa pod palcami a pietą), musi być dostosowany do wieku : dopiero u trzylatka może mieć centymetr. Co miesiąc kontroluj, czy buty dziecka nie są za ciasne (między zapiętek a dziecięca piętę musi zmieścić się twój palec) to jedyna część garderoby, której dzieci nie mogą po sobie dziedziczyć. Bez wyrzutów sumienia wyrzucaj obuwie wykoślawione i ze zdarta podeszwą. Lakierki i inne eleganckie buciki pozwól wkładać tylko na specjalne okazje.
Odciążaj dziecięce barki.
Codzienny spacer. Prowadząc małe dziecko nie ciągnij go za rękę. Dziecko wisi na ramieniu całym swoim ciężarem. Dłuższy czas wyciągnięte w górę ramię (co gorsza, zwykle to samo) powoduje zbyt mocne wyciąganie i przeciążenie barku. Lepiej kupić specjalne szelki które umożliwią ci podtrzymanie dziecka w zdrowej pozycji.
Niepotrzebny balast. Mimo uszu puszczaj uwagi typu, taki duży chłopiec powinien sam nosić tornister. Jeśli jest bardzo ciężki (dla siedmiolatka trzy kilo to już jest dużo) wyręczaj dziecko w noszeniu. Zachęcaj do zdejmowania plecaka w autobusie. Idealne są mało popularne u nas plecaki – walizki (na kółkach, z wysuwaną rączką). Gdy dziecko ma tendencję do zarzucania plecaka na jedno ramię (które przy tym podnosi się do góry), kup plecak z ukośną przekładaną przez głowę szelką. Naucz swojego ucznia pakować tornister tak, by książki nie przesuwały się podczas noszenia. Grozi to podobnie, jak noszenie plecaka na jednym ramieniu, nierównomiernym obciążeniem barków.
Samo przy stole.
Siedzący przy stole dwu, czy trzylatek ma już brodę ponad blatem. Gdy je rysuje. Po prostu się bawi, ma ramiona nienaturalnie uniesione, a stopy nie mają koniecznego podparcia. Spraw mu wysokie krzesełko z podpórka na stopy, a starszemu dziecku kładź na zwykłym krześle grubą poduszkę (blat stołu będzie na wysokości dziecięcych łokci, a pod nogi wsuń podnóżek.
Relaks pod kontrolą.
Jeżeli tapczan twojego dziecka wymaga otwierania róbcie to razem (dźwiganie ciężkiej skrzyni i wyjmowanie pościeli to niezdrowy wysiłek dla pleców). Gdy dziecko ogląda telewizję, każ mu siedzieć prosto, bo i tak niewiele wskórasz. Na kanapie można przecież usiąść bardziej zdrowo – po turecku! Podczas długiego filmu rób przerywniki – co kwadrans poproś o przyniesienie czegoś z kuchni włączenie lampki itp. Ważne, by dziecko choć na chwilę zmieniło pozycję.
Nie marnuj żadnej okazji.
Podglądaj fachowców. Jeśli w szkole lub przedszkolu jest gimnastyka korekcyjna, zapisz dziecko na te zajęcia. Weź udział w kilku pierwszych lekcjach, by potem ćwiczyć z nim w domu. Może to być doskonałym uzupełnieniem lekcji w-fu. Koniecznie zapisz dziecko na takie zajęcia, gdy poleci je dziecięcy ortopeda.
Domowa sala gimnastyczna. By umożliwić dziecku ćwiczenia, postaraj się wyposażyć jego pokój w zabawki rozwijające sprawność koordynacje i równowagę: do skakania, wiszenia, turlania, np. sznurowe huśtawki, dużą piłkę drążek do podciągania nawet konia na biegunach. Dziecko nie przejdzie obok nich obojętnie z korzyścią dla swoich pleców.
7 zabaw które polubi dziecięcy kręgosłup.
Baw się z dzieckiem. Oto zestaw prostych gier, które wzmacniają mięśnie szkieletowe a więc pomagają utrzymać kręgosłup w prawidłowej pozycji. Potraktuj te zabawy jak długoterminową inwestycję która będzie procentować przez cale życie twojego dziecka.
1. Przeciąganie kocyka. Usiądźcie z dzieckiem na podłodze, naprzeciw siebie. wyprostujcie nogi, dotykając się stopami. Podaj dziecku róg kocyka, sama chwyć za drugi. Ciągnijcie jak najmocniej – każde w swoją stronę – odchylając i pochylając tułów jak najmocniej.
2. Taczki. Te zabawę znasz ze szkoły. Dziecko opiera się dłońmi o podłogę, twarz ma zwrócona ku dołowi. Złap je za uda. Przemieszczajcie się po pokoju. Z czasem wprowadzaj utrudnienia ?(chwytaj dziecko coraz bliżej stóp – kolana kostki) albo zamiast po linii prostej, poruszajcie się po okręgu..
3. Kołyska. Usiądź cie na podłodze naprzeciwko siebie, w szerokim rozkroku, tak by opierać się stopami. Złap dziecko za ręce. Podnosząc na przemian nogi odchylacie się na bok tak mocno, by pośladki unosiły się do góry
4. Rolowanie na dywanie. Połóżcie się oboje na brzuchu twarzami do siebie (na miękkim podłożu – dywanie lub kocu). Złapcie się za dłonie lub łokcie i na przemian – raz w jedna raz w drugą stronę, przetaczajcie się razem po podłodze.
5. Wyścig kangurów. Stańcie przodem do siebie. Pomóż dziecku wejść na swoje stopy. Podtrzymując je za ręce, poruszaj się rytmicznie do przodu i do tyłu, a dziecko niech próbuje utrzymać równowagę. Dla ułatwienia włącz muzykę o niezbyt szybkim tempie
6. Balansowanie na dużej piłce. Podtrzymując dziecko za ręce pomóż mu wejść na piłkę. Niech spróbuje utrzymać równowagę, trzymając się ciebie obiema dłońmi potem jedną, na koniec bez podtrzymywania. Z czasem z twoja pomocą, może spróbować przemieszczać się po pokoju.
7. Wiosłowanie. Usiądźcie po turecku na podłodze: dziecko tuż za tobą. Niech każde z was weźmie do rąk patyk (ok.1 m.) udając wiosłowanie, poruszaj kijem, przechylając się na boki, a dziecko niech cię naśladuje. Rób to rytmicznie zmieniając tempo co pewien czas tak by dziecko dostosowało swoje ruchy do twoich.