Konwersacja z dwulatkiem
Wszystkie te miesiące twoich monologów wreszcie się opłaciły. W wieku dwóch lat większość dzieci potrafi już rozmawiać ze swoimi rodzicami. Jak zaawansowane sa te rozmowy zależy od dziecka. Przeciętny dwulatek ma w repertuarze około dwustu słów, ale w tym sa dzieci, które posługują się zaledwie paroma słowami, jak i takie, które opanowały około pięciuset słów i więcej. Niektóre dwulatki już od kilku miesięcy potrafią składać słowa i budują skomplikowane zdania, inne zaczynają dopiero wiązać je w proste wyrażenia. Umiejętność mówienia zwykle rozkwita w trzecim roku życia. Dzieci, które były w tym względzie nieco opóźnione, często zaczynają doganiać rówieśników, a słownictwo ulega wzbogaceniu w błyskawicznym tempie. Przed ukończeniem trzeciego roku życia przeciętne dziecko posiada zasób słów około tysiąca.
W tym tez wieku, jak i wcześniej, rozmowa z dzieckiem jest najlepsza metoda rozgadania malucha. Chociaż większość rodziców w sposób naturalny świetnie inspiruje swoje dzieci do czynienia werbalnych postępów, poniższe sugestie mogą pomóc stymulować rozwój mowy malucha.
Podsuwaj dziecku słowa. Rozwijaj strukturę użyta przez dziecko, a mały wkrótce będzie mówił więcej. Gdy twierdzi, że to ładny domek, ty dodaj, że to ładny domek i bardzo duży. Spójrz jak wysoko sięga do nieba.
Bądź konkretna i precyzyjna. Wyrażaj się możliwie jasno i precyzyjnie. Gdy chcesz pokazać dziecku kotka zmykającego w pośpiechu na drzewo, nie mów po prostu spójrz, a raczej: „Spójrz, widać białego kotka, który wspina się na drzewo. Może goni jakiegoś ptaszka.”
Opisuj świat. Ubarw świat swojego dziecka używając przymiotnika. Nie mów krótko jest piesek, a raczej:” jest mały, brązowy piesek o kudłatej sierści. Ma na sobie śliczną czerwoną obrożę”
Używaj trochę bardziej złożonych zdań. O ile rozsądne było zwracanie się do dziecka prostymi słowami, gdy było małe, o tyle nadszedł czas, by prowokować je do rozumienia nieco bardziej złożonych struktur, dwu lub trzyczęściowych poleceń , czasowników w czasie przeszłym oraz zaimków. Nadal jednak mów wyraźnie i donośnie, bądź zawsze gotowa powtórzyć to, co za pierwszym razem nie dotarło do malca.
Nie przestawaj konwersować. Nawet jeśli twoje dziecko nie mówi jeszcze zdaniami , potrafi zrozumieć, dodać coś i brać w końcu w pełni udział w rozmowie z tobą. Rozmawiajcie o wydarzeniach, które miały już miejsce, które właśnie się odbywają i tych zamierzonych na przyszłość. W drodze do domu, wracając z placu zabaw, porozmawiaj o minionej przygodzie: pamiętasz ten zamek z piasku, który zbudowałeś w piaskownicy, ten błękitny ptaszek, który się pluskał w kałuży był naprawdę śliczny. Przy obiedzie możesz porozmawiać z dzieckiem o tym, jak wspaniale rano bawiło się z kolegą i jak to będzie po południu robić wydzieranki i naklejać je na papier. Czekając na autobus, porozmawiaj z dzieckiem o ludziach jeżdżących samochodami – dokąd jadą, skąd wracają. Choć udział malca w tych rozmowach może być na początku bardzo skromny –jedno lub dwa słowa –nie będziesz z pewnością czekała długo na autentyczną wymianę zdań.
Ciągle zadawaj pytania. Zadawanie dziecku pytań jest skutecznym sposobem na rozwijanie umiejętności mówienia. Zadawaj pytania aktywizujące słownictwo malca, a nie pytania wymagające odpowiedzi tak lub nie. Jak myślisz, dlaczego ten dzidziuś się śmieje. Jeśli malec nie potrafi jednak odpowiedzieć, nie frustruj go.
Czytaj, czytaj, czytaj. Czytanie dziecku uczy języka, no i jest również przyjemnością, która dodatkowo rozwija wyobraźnię.
Baw się w gry słowne. Za wcześnie, co prawda na bardzo skomplikowane gry słowne, ale w sam raz na zabawę w co to jest. Zasady są proste. Gdy czytasz książkę z obrazkami, zatrzymuj się czasami i prowokuj dziecko do identyfikowania poszczególnych przedmiotów na stronie, którą czytasz. Nie zatrzymuj się jednak niezbyt często, by malec nie stracił wątku. Gdy dziecko utknie lub udzieli błędnej odpowiedzi, pomóż mu, a nie krytykuj. Możesz też zagrać w co ono robi? Co robi dziecko w kołysce? Albo pies z kością? Wypróbuj także zabawę, co dalej się dzieje? – zanim przewrócisz stronę, zachęć malca do zgadywania, jak potoczy się dalej historia. Gdy dziecko nie wie, co powiedzieć, podsuń mu kilka możliwości. Inną jeszcze zabawa stymulującą rozwój mowy jest zabawa w przyimki, do której potrzebna jest jakaś małą zabawka i niewielkie pudełko. Sprawdzi się nawet to po butach, by zademonstrować obecne położenie zabawki.
Wprowadzaj litery alfabetu. Żeby alfabet nie był czymś zupełnie nowym w momencie, gdy zacznie się nauka czytania i żeby uczyć dziecko poprawnej wymowy, zaśpiewaj mu piosenkę o literach, poczytaj książki ilustrujące alfabet. Zacznij od liter, które zaczynają znane dla twojego dziecka słowa. Napisz imię dziecka na drzwiach jego pokoju i zacznijcie razem szukać innych słów zaczynających się na ta samą literę. Nie naciskaj jednak za bardzo na naukę liter. Zdaj się raczej na zainteresowania dziecka w tym względzie.
Nie udzielaj lekcji gramatyki. Dziecko dużo lepiej się uczy poprawnych struktur gramatycznych słuchając twojej wymowy niż nieustannego poprawiania błędów. Sama przestrzegaj zasad, ale nie narzucaj ich maluchowi. Na razie po prostu pozwól słowom płynąc w sposób naturalny – również błędom. Za parę miesięcy maluch będzie mistrzem w posługiwaniu się nie tylko słownictwem, ale również gramatyka.
A jak u was odbywała się lekcja nauki pierwszych słów i zdań. Kiedy wasze pociechy powiedziały pierwsze słowo i jak nauczyły się mówić. Czy mówią chętnie i na każdy temat, czy raczej są małomówne? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.